Ewolucja czy rewolucja?
Który z zawartych w tytule sposobów dokonywania zmian jest lepszy? Pewnie niewiele osób będzie miało rozterki przy dokonywaniu wyboru. Naturalne dla wszechświata, a więc i dla ludzi, jest powolne, stopniowe dokonywanie zmian. Można wówczas stopniowo, systematycznie do nich się dostosować, nie wymaga to ani wielkich kosztów, ani nadmiernych wysiłków.
Całkowicie odmiennie jest w przypadku rewolucji. Ta zawsze związana jest nie tylko z wielkimi kosztami, ale co więcej, z ofiarami. Żadna z rewolucji nie przyniosła pożądanych zmian, które i tak by nie nastąpiły, natomiast każda, ogromne koszty, straty i cierpienia. Dobitnym przykładem mogą tu być nie tylko rewolucja francuska, rewolucja październikowa czy rewolucja kulturalna w Chinach, ale także takie rewolucje jak rewolucja przemysłowa, rewolucja rolna czy rewolucja seksualna. Także coraz bardziej prawdopodobna rewolucja klimatyczna przyniesie raczej wiele więcej szkód jak korzyści.
Zasadnym więc wydaje się ewolucyjne wprowadzanie zmian, powoli, stopniowo, systematycznie. Często jednak zapominają o tym choćby politycy usiłując wprowadzić jednorazowo nadmierną ilość zmian, do których na ogół nie jest nawet fizycznie możliwe szybkie zaadaptowanie się.
Obecnie rządzący szykują nam coś na kształt kolejnej rewolucji. Nazwana jest Polskim Ładem, ale jak każda rewolucja raczej przyniesie bezład, zamieszanie i chaos, więc może jeszcze jest czas by jednak od niej odstąpić i zamiast rewolucji zastosować ewolucję, jako o wiele efektywniejszy, skuteczniejszy i tańszy sposób wprowadzania zmian.